Czy wdzięczność może mieć głos? A jeśli tak, to jak brzmi w miejscu, gdzie rodzi się nadzieja dla tych, którzy ją już utracili?
W kolejnym odcinku Kroniki Dom Dobrego Pasterza wypełnia się ciepłem święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i imienin Matki Marii.
Pokutnice, które jeszcze niedawno nosiły w sobie ciężar przeszłości, dziś wyrażają wdzięczność wierszem i uroczystą deklamacją, jakby słowa same stawały się modlitwą.
W tym samym czasie życie toczy się dalej — sprzedawane są konie, przybywają nowe wychowanki, a jedna z matek z nieufnością pyta o koszt pobytu córki. Odpowiedź brzmi prosto i mocno: Dobry Pasterz nie ma cennika, bo „pracuje za darmo około dusz zbawienia, ale ofiarami nie gardzi”.
A ponad murami domu rozciąga się jeszcze jeden wymiar tej historii — listy. Słowa, które prowadzą serca ku Bogu. Wśród nich poruszający list Ernestyny z Berlina, Żydówki, której droga do wiary zaczyna się od spotkania z dobrem, które trudno wytłumaczyć.
Co dzieje się, gdy miłość przemawia jednocześnie czynem, słowem i milczeniem? Zapraszamy do wysłuchania kolejnego odcinka Kroniki.

