Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-11

W dzisiejszym odcinku dowiemy się, jak Pan Bóg pokierował kroki Marii do Lazaretu miejskiego, gdzie mogła spotykać się z chorymi. Będziemy także świadkami niezwykle wzruszającej chwili odchodzenia do domu Ojca pierwszej podopiecznej Marii – Franciszki.

Aby dobrze zrozumieć heroizm Bł. Matki Marii musimy wiedzieć, czym były „lazarety”. Otóż lazarety miejskie pod koniec XIX wieku były miejscami ciszy naznaczonej cierpieniem i nadzieją zarazem. Powstawały na obrzeżach miasta, by oddzielić chorobę od zdrowia, lęk od zwyczajności ulic. Były to instytucje sanitarne przeznaczone przede wszystkim dla chorych zakaźnie: dotkniętych cholerą, tyfusem, ospą czy gruźlicą, ale były tam także osoby chore wenerycznie. W epoce, gdy medycyna dopiero uczyła się walki z epidemiami, lazaret pełnił funkcję izolacyjną i ochronną — miał zatrzymać zarazę, zanim przeniknie w tkankę miasta. Nie były szpitalami w dzisiejszym rozumieniu. Raczej tymczasowymi przystaniami dla najuboższych, przyjezdnych, robotników, żołnierzy — tych, których choroba wykluczała z domów i warsztatów. Proste baraki lub skromne budynki, surowa higiena, podstawowa opieka lekarska i pielęgniarska — często sprawowana przez siostry zakonne — tworzyły przestrzeń walki o życie bez gwarancji zwycięstwa. Lazarety wpisywały się w pruski system administracyjny miasta: były elementem nowoczesnej, jak na owe czasy, polityki zdrowia publicznego. Ich istnienie świadczyło o rosnącej świadomości, że zdrowie jednostki jest losem wspólnoty. Dziś pozostały po nich nieliczne ślady w archiwach i mapach, lecz w pamięci miasta lazarety są jak ciche świadectwo epoki, w której miłosierdzie i strach szły ramię w ramię, a troska o człowieka zaczynała przybierać formę instytucji.

Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-10

W dalszej części Kroniki usłyszymy jak potoczyła się historia Cecylii i Malińskiego, o przygodach Franciszki na „gigancie”, a także o dalszych losach Ernestyny i potajemnych spotkaniach na cmentarzu… #pasterki #mariakarlowska #kronika

Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-09

Pamiętacie Cecylię i jej narzeczonego luteranina? Dziś zobaczymy, co u nich słychać i zobaczymy też, że tzw. czas wolny nie zawsze wychodzi na dobre. Poznamy kolejne przykrości ze strony panny Anieli w mieszkaniu Marii na ulicy Podgórnej – nie było dnia, żeby Maria nie przeżywała jakiegoś zajścia w domu. Dowiemy się też kim była pierwsza „matka” całego dzieła Dobrego Pasterza i że Pan Bóg potrafi z każdej trudnej sytuacji wyprowadzić jakieś dobro.

Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-08

Dziś dowiemy się jak ostatecznie zakończyła się historia Grockiego i poznamy nową wychowankę – Ernestynę, która chciała zostać katoliczką i która przysporzyła Marii niemało kłopotów… ale dla Marii wszystkie trudności były szkołą życia, mającą przygotować ją do prowadzenia wielkiego, Bożego dzieła, jakim było Zgromadzenie Sióstr Pasterek…

Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-07

No i się wydało…
Dziś pójdziemy z Marią na ulice, w bramy, do sieni pod schodami… gdzie Maria spotykała się z dziewczętami, które garnęły się do niej, jak ćmy do światła. Zobaczymy piękne owoce misji u Dominikanów, dowiemy się, co dalej stało się z Grockim i jak niestety wydało się przed rodziną apostolstwo Marii…

Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-06

W dzisiejszym odcinku usłyszymy o kolejnym starciu z napastnikami, wybitej szybie u Grześkowiaków, o Grodzkim i jego wielkim problemie a także o człowieku, którego toczyło… herodowe robactwo. Niejeden człowiek stwierdziłby, że to wszystko przewyższa jego możliwości, ale nie Maria… Posłuchajmy.

Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-05

W kolejnym odcinku „Kroniki” usłyszymy o Wandzie, która była dzika i groźna jak zwierzę osaczone strachem, o Staśce, która kryła się u Grześkowiaków przed prawem, przez co Maria miała swoje pierwsze spotkanie z policją i została notowana, poznamy też Cecylię, marzącą o miłości dramatycznej i naznaczonej słabością – każda z nich staje na drodze Marii. A ona nie waha się ani chwili: mówi słowa, które trafiają w samo serce tych kobiet, działa szybko, bez lęku, jakby prowadziła ją niewidzialna dłoń. Wierzymy, że to Pan Bóg przemawiał przez jej słowa, decyzje i czyny, i że warto zaufać św. Antoniemu 🙂

Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-04

Jeśli zastanawiacie się, dlaczego nazwa naszego Zgromadzenia zawiera Opatrzność Bożą, to dzisiejszy fragment Kroniki zacznie to pomału rozjaśniać, jak nieśmiałe blaski wschodzącego słońca… A co dziś usłyszymy?…
Dalsze losy Franciszki. Maria zjednuje sobie sąsiadów. Do Grześkowiaków przychodzą kolejne coraz „trudniejsze” dziewczyny. Akcja ratunkowa na ul. Wszystkich Świętych. Niesamowita opieka Opatrzności Bożej. O. Bernard Łubieński spotyka się z Marią i jej dziewczętami i im błogosławi. Posłuchajmy…

Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-03

Pierwsze starcie z napastnikami… Franciszka i Małgorzata udają się do zakładu sióstr elżbietanek, ale czy zostaną przyjęte?… W kamienicy u Grześkowiaków robi się niemiła i napięta atmosfera… Co o tym wszystkim myśli Maria? Czy się zniechęci? Wsłuchajmy się w dalsze karty Kroniki…

Piątek z Bł. Marią Karłowską – Kronika I-02

W poprzednim odcinku Maria przypadkiem trafiła do domu publicznego. Kolejne karty Kroniki pozwolą nam odkryć, jak rodziła się siła, o której sama nie miała pojęcia – w tajemnicy przed światem i rodziną. Nie wiedziała jak ratować dusze, a jednak jej słowa stawały się dla wielu z nich światłem w mroku XIX-wiecznych uliczek… Ale to już historia, której trzeba posłuchać…